Dlaczego warto chodzić do lasu

„Shinrin-yoku” – dlaczego warto chodzić do lasu?

Shinrin-yoku to termin wprowadzony w 1982 r. przez jedno z japońskich ministerstw, oznaczający kąpiel leśną. Zgodnie z tą ideą, w otoczeniu lasu człowiek jest w stanie jeszcze dokładniej wsłuchać się w swoje wnętrze. Przewodnik oprowadza osobę po wyznaczonych, łagodnych ścieżkach, pomagając jej pogłębić swoją świadomość poprzez odpowiedni oddech, zapachy, dźwięki, dotyk i smak. Shinrin-yoku stał się oficjalną terapią przepisywaną przez lekarzy, mająca na celu poprawę stanu psychicznego i fizycznego. W ślady Japonii poszły: Tajwan, Korea Południowa, Finlandia, Szwecja, Francja i Luksemburg, gdzie również utworzono podobne ścieżki.

W latach 2005-2006 w Japonii przeprowadzono badania na temat wpływu spaceru w lesie na zdrowie. Osoby biorące w nim udział zostały podzielone na dwie grupy. Pierwsza przez 15 minut oglądała krajobraz w lesie, a potem 15 minut spacerowała, druga zaś robiła to samo w mieście. Wyniki badań były jednoznaczne – oglądanie krajobrazów i chodzenie po lesie zmniejsza stężenie kortyzolu, (hormonu stresu), obniża tętno i ciśnienie krwi.
Chodzenie po lesie o wiele mocniej redukuje nasz stres niż spacerowanie po ulicach czy zakupy. Dodatkowo zmniejsza napięcie psychiczne, które często kumuluje się w mięśniach, a dzięki temu łagodzi również ból. Obniżenie poziomu kortyzolu skutkuje większą odpornością organizmu.Poza tym  wiele drzew wydziela związki organiczne, które poprzez oddziaływanie na nasze komórki wzmacniają nasz układ odpornościowy. Otoczenie lasu zmniejsza także zmęczenie i gniew. To również naturalny, bezpłatny i skuteczny lek przeciwdepresyjny.  A po kilku kilometrach spaceru wśród drzew obniża się poziom glukozy we krwi.

To jednak dalej nie wszystko. Spacer po lesie poprawia sen i nastrój, zwiększa poziom energii zdolność do skupienie (nawet przy ADHD), poprawia kreatywność, przyspiesza rekonwalescencję po chorobie i operacji. Sporo tego, prawda?

Stres nazywany często chorobą XXI wieku bywa odpowiedzialny za wiele przewlekłych chorób. Trudno w zupełności go wyeliminować, ale można z nim skutecznie walczyć. Wystarczy masaż, zabieg na twarz i ciało, sport czy spacer po lesie. To fajny sposób na wyciszenie się, złapanie kontaktu ze sobą i naturą.

Nawet jeśli cierpisz na brak czasu, wpadnij choć na chwilę do parku. Może w drodze z pracy do domu. Biegasz – biegaj wśród drzew, zamiast ulicami miasta.  Osobiście nie lubię ćwiczyć na zamkniętej siłowni, uwielbiam te na świeżym powietrzu. Amerykańskie badania dowiodły, że przebywanie w malowniczym otoczeniu wpływa na poczucie dobrostanu i zmniejsza stany zapalne, co jest bardzo istotne w regeneracji mięśni po treningu czy zawodach. Zdrowie jest na wyciągnięcie nogi za próg Twojego domu. Otaczaj się tym co piękne i naturalne. Sprowadź shinrin-yoku z Japonii do swojego życia, a stanie się przyjemniejsze gdziekolwiek jesteś. Taka magia dla ciała i duszy 🙂